Redakcja 1927

Przez pierwsze dziesięć lat Erich Schairer pisał cotygodniowe artykuły redakcyjne do swojego „Sonntags-Zeitung” praktycznie bez luk. Dopiero w latach 1931 i 1932 jego kolega Hermann List tymczasowo został redaktorem. >> czytaj więcej

Bezpaństwowy malarz Hitler jest nadal dręczony nimbem, który niegdyś nabył tak pieszczotliwie w podekscytowanym czasie. Rok temu czuł się zmuszony, aby zrobić coś z pamięci, ale książka nie jest zbiorem kół, a nawet z najszerszych fraz można powiedzieć, jak źle utykają. >> czytaj więcej

Jeśli nożyczki kuponowe są w Nowym Testamencie? Jeśli poeci ojczyzny żyją na bezdomności? Kiedy impotencja wzrasta do sędziego moralnego? Jeśli masz słońce w sercu i nie ma światła w pokoju? >> czytaj więcej

Ojciec (bierze gazetę do ręki): „Ten Saukorps, Polackes, bezczelny gang, no cóż, raz na jakiś czas się zapalą, o, Pestalozzi, już wystarczająco świętowali, nie wiem, to znaczy teraz właśnie taka moda, zanim nic o nim nie wiedziałeś, a my jeszcze przeszliśmy przez szkołę ... >> czytaj więcej

A więc tak: po raz kolejny w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Rzeszy opracowywane jest memorandum. O „przyczynach spadku wskaźnika urodzeń”. Bardzo interesujące. Tak, jakie są powody? >> czytaj więcej

Być może najlepszą rzeczą w nieszczęsnym „traktacie pokojowym” Wersalu jest to, że okradł nas z naszych kolonii. Oszczędza nam to wielu wydatków: rząd ma o jeden mniej przedmiot, który pozwala mu wydawać pieniądze ludzi. >> czytaj więcej

Ponieważ, spójrz tylko na nich, tam stoją, z nagą głową, w sztywnej, niewygodnej niedzielnej sukience, z kapeluszem w dłoniach i trzęsą się z emocji, ponieważ widzą Hindenburga spacerującego przed jego żołnierzami. I małe serce puka do nich: nasz chwalebny jaz! bóg, który sprawił, że żelazo rośnie! >> czytaj więcej

Witaj w wieńcu, Harry Domela, książę Hohenzollernów! Prawdą jest, że policja cię złapała, a sędzia prowadzący przesłuchał cię; ale chwała wasza przyćmiewa upadek, a imię wasze jest zapisane, obyś był wietrzny. >> czytaj więcej

Ci skazańcy są ofiarami ofiar ministrów, tajnych rad i oficerów dla „opinii publicznej” Boga. Zostali porzuceni przez popleczników, zdradzeni: zagubiona kupa. >> czytaj więcej

Budżet na 1927, który mam, to broszura z folio zawierająca niektóre strony 1500. Ma dwa razy większą pojemność niż rodzinna Biblia, a przy 3,2 kilograma mniej więcej tyle, ile waży noworodek. >> czytaj więcej